Zrozumieć lepiej siebie

  • 04.02.2019, 17:20 (aktualizacja 07.02.2019, 10:11)
  • Marzena Jagielska
Zrozumieć lepiej siebie pixabay
Panowie i panie, różnimy się. Popatrzmy na naszą emocjonalność.

Otóż każdy chyba wie, że panowie są stabilni emocjonalnie, a panie są zmienne. Niektórym panom jest to trudno zaakceptować. Bo NIE ROZUMIEJĄ, o co chodzi. Szukają jakiś obiektywnych przyczyn, dla których ta pogodna wczoraj partnerka dziś już nie ma humoru. A gdy ich brak, wyciągają wniosek, że to z kobietą jest coś nie tak. Jeśli to jeszcze głośno powiedzą, kłótnia murowana. Takie są poważne konsekwencje nieświadomości, że panie funkcjonują inaczej niż panowie. Taka jest nasza natura. Dobra wiadomość jest taka, że panowie mają o wiele łatwiej niż ich ojcowie, bo dziś, ze względu na szeroki dostęp do wiedzy, możemy ten fenomen wytłumaczyć językiem biologii.

Zatem panowie, po wejściu w okres dojrzałości wasz poziom hormonu męskości czyli testosteronu jest constans, stały, na jednym, wysokim poziomie. I taka jest też wasza emocjonalność: stabilna. A co z hormonami kobiecymi? Otóż rzecz jest bardziej skomplikowana. Aby to lepiej zobrazować przeniesiemy falowanie kobiecych hormonów na wykres. I zobaczymy wzajemnie przenikające się sinusoidy.  Rozumiecie?  To falowanie hormonów ma wpływ na samopoczucie emocjonalne kobiety. Przed okresem, gdy poziom hormonów jest najniższy, każda kobieta doświadcza  jeśli nie wyraźnego, to łagodnego obniżenia nastroju. Jest więcej zniechęcona, czasem smutna bez powodu lub przygaszona. Dość często też rozdrażniona.
Jakie z tego płyną praktyczne wnioski? Otóż drodzy panowie i mężowie. Zaakceptujecie fakt, że kobieta tak ma i to nie jest wyraz złej woli, ale biologia! Taki jest nasz zegar, tak jesteśmy uwarunkowane. Oczywiście, nie oznacza to prawa do kapryśnych zachowań. My, jako kobiety, też mamy nad sobą pracować i tonować nastroje. Ale zawsze to jakoś będzie rzutować na nasze zachowanie.

Co mogą w tym czasie zrobić nasi partnerzy? Po pierwsze orientować się, w którym momencie cyklu jest partnerka. Jeśli trzeba przegadać jakąś ważną sprawę lub jest jakaś istotna decyzja do wspólnego podjęcia – nie możecie wybierać na to czasu około menstruacyjnego (miesiączki). Bo to kobiecy „dołek” emocjonalny i łatwość konfliktów. Dajcie sobie trochę czasu, tydzień, najlepiej dwa i wszystko pójdzie łatwiej.

Popatrzmy na te różnice jako  cudowną komplementarność . Kobieca labilność emocjonalna i męską stałość wspaniale się dopełniają. My, kobiety, bardzo doceniamy fakt, że można się na was, panowie oprzeć. A was prosimy, byście docenili naszą emocjonalność przy opiece nad małym dzieckiem. Ono bowiem nie ma rozwiniętego intelektu i komunikuje się z otoczeniem na poziomie emocjonalnym. Matka to dobrze czuje i daje mu właśnie to, co ono potrzebuje: ciepło, serdeczność, empatię. My jesteśmy w tym mistrzyniami. Bądź co bądź stoją za tym całe tysiące lat ewolucji i mamy to w genach. Jest więc w tym wszystkim jakiś głęboki sens i celowość.

Jednak nie koniec na tym. My, kobiety, przeżywamy nie tylko cykl miesięczny. Jest jeszcze ciąża, czyli swoista burza hormonalna. Jest poród – ogromny wysiłek fizyczny i gwałtowny spadek hormonów po ( czasem aż do syndromu depresji poporodowej włącznie). Potem karmienie piersią, które blokuje poziom estrogenów. A ten z kolei hamuje owulację, przez co wiele kobiet karmiąc piersią nie zachodzi w ciążę. Tak natura broni matkę przed zbytnim obciążeniem organizmu. Niski poziom estrogenów  odpowiada z kolei za obniżone libido. Tyle zmian w naszym zachowaniu wywołują hormony! Panowie, weźcie to pod uwagę i bądźcie po pierwsze bardziej wyrozumiali, po drugie dajcie z siebie więcej czułości kobiecie, bo to najlepszy afrodyzjak, a po trzecie zorganizujcie pomoc w tym czasie, aby kobieta czasem w ciągu dnia mogła się przespać. Do aktywności seksualnej trzeba też mieć siłę, a nie być kompletnie wyczerpanym. Zatem nowa sytuacja – nowe podejście.

Reasumując: w organiźmie kobiety stale coś się „dzieje”. To dlatego, pozornie bez powodu, „dzieje” się też w obszarze emocjonalnym. Panowie, najlepsze, co możecie zrobić, to w odpowiedzi na różne zachowania swojej kobiety reagować pogodną akceptacją i wyrozumiałością.  Da wam to więcej spokoju i więcej zrozumienia w związku - to  znaczy więcej SZCZĘŚCIA. 

zdjęcia;pixabay                                                                                       mówca motywacyjny

Marzena Jagielska

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu pomerania.tv z siedzibą w Szczecinie, który jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe